Bronzery dla jasnej karnacji

Witajcie! Czy Wy też macie jasną karnację, tak jak ja? Ostatnio niestety moja letnia opalenizna zniknęła na dobre, wiec aby ją przywrócić całą nadzieję pokładam w bronzerach.

Wiele moich znajomych, a także klientek często pyta mnie o bronzer, który nie dawałby pomarańczowego koloru na skórze. Postanowiłam pokazać Wam moje ulubione produkty, którymi się maluję już od dłuższego czasu i do których mam pełne zaufanie.

Myślę, że marka Benefit i bronzer Hoola  znany jest dla większości z Was. Ja w swoich zbiorach kosmetycznych posiadam jego trzy rodzaje.

Klasyczny bronzer Hoola, który już dawno temu stał się ulubieńcem blogerek na YouTube, jest produktem, który pozwala mi przyciemnić twarz tak, aby wyglądała ona na muśniętą słońcem. Niedawno ukazał się również kolejny z tej serii tyle, że w wersji Lite. Od razu przypadł mi do gustu. Pracuje się z nimi naprawdę komfortowo. Bardzo ładnie rozciera się na twarzy, nie tworząc smug ani plam. Bronzer Hoola Lite miałam okazję pierwszy raz wypróbować po zakupieniu palety do twarzy Cheek Parade.

 

Cheek Parade to paleta z limitowanej edycji w której znajdziecie pięć pełnowymiarowych bestsellerów marki Benefit. Mamy tutaj dwa bronzery: Hoola i Hoola Lite, a także trzy róże: Dandelion, Rockateur oraz nowość: Galifornia. Opakowanie zawiera również pędzel z naturalnego włosia, który dołączany jest do wszystkich różów i bronzerów Benefit.

Tak prezentują się na skórze:

Trzecim bronzerem marki Benefit jaki posiadam to Hoola Quickie Contour Stick. Według mnie jest idealny dla tych, którzy dopiero uczą się konturowania za pomocą tłustych kosmetyków. Jego konsystencja pozwala na łatwe rozcieranie. Początkowo jest kremowy, natomiast w momencie rozcierania uzyskujemy pudrowe wykończenie. Bardzo dobrze sprawdzi się jako baza pod klasyczne bronzery. Na co dzień najpierw konturuję sobie twarz za pomocą sticku, a potem dodaję Hoolę Lite lub klasyczną.

Wspominałam o nim przy wpisie o jesiennym makijażu rozświetlającym

Tutaj widzicie go w zestawieniu z  Hoola i Hoola Lite:

Skoro mówimy o konturowaniu twarzy, chciałam zaprezentować Wam kosmetyk, który zajął szczególne miejsce w mojej kosmetyczce i dodał jej odrobiny luksusu! Instamarc Puder Modelująco- Rozświetlający marki Marc Jacobs:

Paleta zawiera puder rozjaśniający w żółtym odcieniu oraz bronzer w chłodnym odcieniu. Używam ich do wykończenia mojego makijażu. Żółty puder idealnie nadaje się do utrwalania korektora pod oczami oraz rozjaśnienia strefy T. Bronzera używam, już nie na całej twarzy, lecz tylko pod kościami policzkowymi dla uzyskania trójwymiarowego efektu. W Sephorze możecie dostać tę paletę w trzech odcieniach. Ja posiadam odcień 40 Mirage Filter.

Tak prezentuje się na skórze:

Zaletą tej palety jest to, że można jej użyć również do makijażu oka. Jasny kolor idealnie sprawdzi się jako cień bazowy, natomiast bronzerem w łatwy sposób możemy podkreślić załamanie powieki i optycznie powiększyć oko. Oczywiście nie mogę pominąć faktu, że Instamarc ma piękne i eleganckie opakowanie!

Na koniec makijaż, który wykonałam za pomocą każdego produktu z tego wpisu:

Powyższe bronzery, które Wam zaprezentowałam, należą do wyższej półki cenowej. Dajcie znać czy chciałybyście zobaczyć wpis o ich tańszych zamiennikach 🙂

Pozdrawiam serdecznie!

Gosia

Polubienia: 8
Poprzedni post: Recenzja mineralnego różu marki Lily LoloNastępny post: 4 urodziny sklepu Fanaberie

Powiązane posty

O mnie

Z wykształcenia kulturoznawca Bliskiego Wschodu, z zawodu charakteryzator-wizażysta. Miłośniczka arabskich makijaży. Nie wiesz jak się malować? Tutaj znajdziesz odpowiedź na to pytanie! Więcej

Najpopularniejsze
Kategorie
Archiwa
Kalendarz
Sierpień 2018
P W Ś C P S N
« Lut    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031