Olejek Harika

Dzisiejszy wpis będzie dotyczył naturalnej pielęgnacji twarzy. Odstawiłam chwilowo mój dotychczasowy krem nawilżający, ponieważ przez ostatni miesiąc miałam okazję testować olejek do twarzy marki Harika. Już wyjaśniam, czym jest to cudo.

  1. Nazwa olejku (opis zaczerpnięty ze strony producenta):
    HARIKA – imię żeńskie, popularne przede wszystkim w Indiach, oznaczające kobietę o olśniewającej urodzie. Ponadto z języka tureckiego słowo to tłumaczy się jako „cudowny, wspaniały, zadziwiający”. Imię Harika kojarzone jest z łagodną, życzliwą boginią hinduską Parwati. Według astrologii indyjskiej wróży urodę, wspaniałą przyszłość i sukces. Harika uosabia kobietę kochającą siebie i ludzi, a jednocześnie cieszącą się sympatią, miłością i szacunkiem innych. Harika dąży do doskonałości we wszystkim, co robi. Jej moc, siła i charyzma idą w parze z ogromną atrakcyjnością fizyczną, dzikością i umiłowaniem natury.
  2. Skład olejku:
    • olej musztardowy
    • olej ze słodkich migdałów
    • olejek z magnolii (100 %)
  3. Właściwości:
    Olejek ma za zadanie nawilżyć skórę i przywrócić jej jędrność. Ponadto dobrze się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Jak na naturalny olejek, jego zapach jest bardzo przyjemny. Idealnie nadaje się do wykonywania masażu twarzy, koi podrażnioną skórę i dodaje jej blasku. Jego kluczowym składnikiem, jest drogocenny olejek eteryczny z magnolii, który nawilża, ujędrnia i regeneruje uszkodzone tkanki.
  4. Więcej informacji
    Szczegółowe informacje na temat olejku Harika znajdziecie na tej stronie.

Podsumowanie

U mnie sprawdził się bardzo dobrze. Po miesiącu stosowania (rano i wieczorem), nie zatkał mi porów i czuję, że moja skóra jest dobrze odżywiona. Co prawda odstawiłam krem nawilżający, ale nie ukrywam, że połączenie go z olejkiem Harika, również daje bardzo dobry efekt. Tak jak zapewnia producent, po nałożeniu na twarz, nie zostawił grubej i tłustej warstwy, co jest bardzo korzystne zwłaszcza przed snem, kiedy nie chcemy, żeby nasza poduszka była ubrudzona. Olejek ma lekką konsystencję i żółtawy kolor. Jego zapach faktycznie jest bardzo przyjemny, nie drażni nozdrzy, tak jak co poniektóre olejki naturalne. Dodatkowo codziennie wieczorem przed snem robiłam sobie nim masaż twarzy, dzięki czemu moja skóra zrobiła się bardziej napięta. Stosowałam go nie tylko na twarz, ale też wcierałam w dekolt i dłonie. Na nich mam szczególnie wysuszoną skórę po zimie, a po wtarciu olejku czułam wyraźną ulgę. W odpowiedniej ilości, stosowałam go z kremem pod makijaż, co również zdało egzamin.

— Małgorzata Fic
Polubienia: 18
Poprzedni post: Pokaz makijażu arabskiego na Festiwalu Studiów AzjatyckichNastępny post: Jesienny makijaż rozświetlający
O mnie

Z wykształcenia kulturoznawca Bliskiego Wschodu, z zawodu charakteryzator-wizażysta. Miłośniczka arabskich makijaży. Nie wiesz jak się malować? Tutaj znajdziesz odpowiedź na to pytanie! Więcej

Najpopularniejsze
Kategorie
Archiwa
Kalendarz
Maj 2018
P W Ś C P S N
« Lut    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031