Prosty makijaż na studniówkę

Witajcie!  Sezon studniówkowy już się rozpoczął. Czy zastanawiałyście się nad makijażem na tą szczególną okazję? Zdaję sobie sprawę, że nie każda z Was potrafi wykonać skomplikowany makijaż, lub też nie ma czasu na to, żeby udać się na makijaż do profesjonalnego wizażysty.

Postanowiłam pokazać Wam makijaż, który jest łatwy do wykonania. Tak naprawdę najważniejszym elementem, który nada mu wieczorowego charakteru, będzie brokatowa kredka do oczu w fioletowym kolorze. Taki odcień będzie pasował zwłaszcza tym dziewczynom, które mają zielone lub brązowe oczy.

Kosmetyki, których użyłam na sobie są oczywiście propozycją. Każda z Was może użyć swoich własnych ulubionych produktów, które świetnie sprawdzają się na Waszej skórze.

Poniżej krok po kroku zobaczycie w jaki sposób wykonałam go na sobie.

Krok 1

Przygotowanie cery

Mam na myśli przede wszystkim jej nawilżenie oraz nałożenie odpowiedniej bazy, dzięki której makijaż będzie się trzymał całą imprezę. Ja zastosowałam swój ulubiony krem nawilżający Sensibio Light marki Bioderma oraz bazę matującą i wyrównującą pory POREfessional marki Benefit.

Krok 2

Podkład i korektor

Aby nasza skóra podczas imprezy wyglądała nieskazitelnie, warto użyć podkładu i korektora nieco bardziej kryjącego, niż na co dzień.  Ostatnio bardzo przypadł mi do gustu podkład (odcień 020) i korektor (ocień 010) Diorskin Forever marki Dior.

Podkład nakładamy na całą twarz, nie zapominając o jego dokładnym roztarciu na linii żuchwy (nawet idealnie dobrany podkład warto dobrze rozetrzeć, aby pozbyć się efektu maski. Wiele z nich lubi się utleniać).

Po nałożeniu podkładu czas na korektor. Zaaplikowałam go na strefę T (czoło, nos, broda) oraz pod oczy. To pomaga pozbyć się wszelkich oznak zmęczenia.

Całość utrwalamy pudrem matującym. Ja użyłam transparentnego pudru sypkiego marki Chanel.

Krok 3

Róż i bronzer

Po zmatowieniu skóry za pomocą pudru, czas na podkreślenie naszych rysów twarzy. Osoby, które mają z natury wydatne kości policzkowe mogą pominąć ten krok i użyć tylko samego różu.

Ja naniosłam bronzer pod kości policzkowe, linię żuchwy oraz przy skroniach. Użyłam bronzera w chłodnym odcieniu z palety do konturowania Marca Jacobsa (odcień 40 Mirage Filter), oraz Hoola marki Benefit. W celu ocieplenia makijażu twarzy, na kości policzkowe naniosłam róż z drobinkami marki Chanel (odcień 370 Élégance).

Wygląd w dziennym świetle:

Wygląd w sztucznym świetle:

Krok 4

Rozświetlacz

Aby nasza skóra wyglądała na świeżą i świetlistą, warto sięgnąć po rozświetlacz. Ostatnio moim ulubionym jest Diorskin Nude Air (odcień 001). Zaaplikowałam go na szczyty kości policzkowych, skronie, pod łuk brwiowy, a także do wewnętrznego kącika oka. W sztucznym świetle efekt jest niesamowity!

Wygląd w dziennym świetle:

Wygląd w sztucznym świetle:

Krok 5

Makijaż oka

Przed makijażem oczu zawsze podkreślam brwi. W tym celu użyłam zestawu do ich stylizacji marki Benefit. Możecie o nim poczytać w moim ostatnim wpisie.

Po podkreśleniu brwi, nałożyłam na ruchomą powiekę bazę, dzięki której cienie nie będą się rolowały i przetrwają wiele godzin. Użyłam mojej ulubionej bazy z Estée Lauder.

Tak jak wspomniałam wcześniej, głównym elementem tego makijażu będzie brokatowa kreska, dlatego przy pomocy neutralnych cieni podkreśliłam załamanie górnej powieki oraz dolną. (To nie odwróci uwagi od naszej kreski).  W tym celu użyłam palety Urban Decay Naked Ultimate Basics.

Pierwszym cieniem, który naniosłam na załamanie powieki był Commando. Kolejnym cieniem o nazwie Tempted, pogłębiłam kolor. Na dolnej powiece użyłam mieszanki Commando i Tempted.

Na środek ruchomej powieki zaaplikowałam ten sam rozświetlacz z Diora. Produkty o satynowym lub perłowym wykończeniu najlepiej nakłada się za pomocą opuszka palca, wtedy bowiem uzyskują lepszą pigmentację.

Pora na kreskę! Użyłam miękkiej kredki marki MAC (odcień Designer Purple).

Wygląd w dziennym świetle:

Wygląd w sztucznym świetle:

W tym makijażu nie musicie się martwić o precyzję. Na początku obrysowałam fioletową kredką całe oko. Kolejnym krokiem było jej roztarcie. Tutaj możecie zakończyć makijaż, ja jednak wolałam podsycić jego efekt, dlatego ponownie nałożyłam kredkę i wyciągnęłam ją w „jaskółkę”. Dla dodatkowego  przyciemnienia makijażu, pomalowałam czarną kredką wodną linię oka.

Efektem końcowym makijażu oka jest wytuszowanie rzęs. Jeśli chcecie, możecie dokleić sztuczne rzęsy na pasku lub w postaci kępek. Ja postanowiłam je tylko dobrze wytuszować. Efekt sztucznych rzęs możecie uzyskać przy użyciu tuszu o właściwościach pogrubiających. W moim przypadku był to Hypnôse Drama marki Lancôme.

Krok 6

Makijaż ust

W tym makijażu zależało mi na tym, aby nie odwracać uwagi od kolorowego akcentu na oku. Postawiłam na neutralne usta z odrobiną blasku. Użyłam szminki  Rich Lip Color marki Bobbi Brown (odcień 9 Bare Pink).

Szminka Bobbi Brown:

Wygląd w dziennym świetle:

Wygląd w sztucznym świetle:

Aby usta wydawały się pełniejsze, użyłam naturalnego błyszczyka marki Lily Lolo (odcień Scandalips).

Wygląd w dziennym świetle:

Wygląd w sztucznym świetle:

Efekt końcowy:

 

 

 

Polubienia: 7
Poprzedni post: Recenzja zestawu do brwi Soft & Natural Brows marki BenefitNastępny post: Makijaż wieczorowy w macie

Powiązane posty

O mnie

Z wykształcenia kulturoznawca Bliskiego Wschodu, z zawodu charakteryzator-wizażysta. Miłośniczka arabskich makijaży. Nie wiesz jak się malować? Tutaj znajdziesz odpowiedź na to pytanie! Więcej

Najpopularniejsze
Kategorie
Archiwa
Kalendarz
Listopad 2018
P W Ś C P S N
« Lut    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930